LifestyleNews

Narcos 3: umarł król, niech żyje król!

W świecie karteli narkotykowych, Pablo Escobar był największym bossem. Niewiarygodnie bogaty i nadzwyczaj bezwzględny był kochany przez biednych, a znienawidzony przez władze i konkurentów. Gdy krwawe polowanie na Escobara dobiegło końca, amerykańska agencja antynarkotykowa DEA podejęła walkę z najbogatszą na świecie organizacją handlującą narkotykami – kartelem z Cali. W trzecim sezonie zobaczyliśmy skomplikowany i bezwzględny świat nowych postaci.

Kim są nowi królowe kokainy? To Gilberto Rodriguez Orejuela będący przywódcą kartelu “szef wszystkich szefów”, Miguel Rodriguez Orejuela – mózg wszystkich operacji, odpowiedzialny za sukces kartelu, brat Gilberta, Pacho Herrera – płatny zabójca, odpowiedzialny za kontakty z Meksykiem i dystrybucję międzynarodową oraz Chepe Santacruz Londono, który prowadzi nowojorską satelitę kolumbijskiego imperium narkotykowego.

W trzeciej serii Narcos nieco zmienia formułę. O ile dwie pierwsze przedstawiały polowanie na Pablo Escobara, a sam narkotykowy boss był nie do końca pierwszoplanowym bohaterem, o tyle teraz w centrum są ojcowie chrzestni kartelu z Cali. Czwórce bossów dzielnie sekunduje psychopatyczny syn Miguela, David. 

Stróże prawa przegrywają na każdym froncie. Nowi bohaterowie działają zupełnie inaczej niż Pablo Escobar. Korumpują urzędników, skutecznie unikając rozgłosu. Nie urządzają krwawych masakr, wrogów usuwają po cichu, choć z dużą dawką okrucieństwa. Są na wskroś źli

Trzeci sezon Narcos to świetne, wielowątkowe widowisko, które nie tylko nie zawiedzie dotychczasowych fanów serialu, ale może zdobyć serialowi wielu nowych miłośników. Po raz kolejny scenarzyści w bardzo ciekawej formie przedstawiają rozważania o sile przyciągania niczym nieskrępowanej władzy i ogromnych pieniędzy

źródła: www.netflix.com i www.spidersweb.com

 

 

 

UDOSTĘPNIJ:

Previous post

Rolls-Royce Phantom debiutuje w Polsce

Next post

Specjalna edycja TAG Heuer Connected Modular 45 na aukcję charytatywną ONLY WATCH